January 24, 2008

Panorama dla każdego

Zagłębiając się w rynek fotograficzny napotkałem się ze znakomitą tendencją do wtykania przez producent103_0007_.jpgów w najprzeróżniejsze aparaty (nie tylko kompakty) funkcji panoramy. Rezultaty oferowane przez wbudowane oprogramowanie (zdjęcie obok) zasmuciły mnie, zwłaszcza mając na uwadze efekty możliwe do osiągnięcia w prosty sposób na domowym komputerze (i to przy pomocy darmowego softu!).

Produkcję panoramy rozpoczynamy oczywiście od zrobienia zdjęć. O czym należy pamiętać robiąc zdjęcia do panoramy?

  1. Aparat trzymamy w tym samym miejscu, na jednej wysokości. Dotyczy to sytuacji, gdy nie mamy statywu, ale nie jest on wcale taki niezbędny. Ogólna pozycja aparatu nie jest też najważniejsza, gdy na fotografowanej panoramie znajdują się tylko obiekty dalekie od nas (np. góry i lasy bez drzew w obrębie kilku metrów).
  2. Przydaje się, aby każdy fragment był tak samo naświetlony. Pomogą nam w tym celu: przycisk AEL (Auto Exposure Lock - blokada ekspozycji) lub funkcja Manual (M) na pokrętle programowym. W telefonach komórkowych i najsłabszych kompaktach zadanie to jest trochę utrudnione. Pamiętajmy też, że ewentualne różnice w oświetleniu poszczególnych fragmentów może nam zniwelować program do składania panoram.
  3. Jeśli nie dysponujemy obiektywem szerokokątnym, a chcemy sfotografować poziomą panoramę to polecam przekręcenie aparatu o 90° (dłuższy bok zdjęcia jest w pionie). Zyskamy dzięki temu większy kąt widzenia w pionie, a dla późniejszej obróbki kąt obrotu zdjęcia nie ma najmniejszego znaczenia.

O czym nie trzeba pamiętać robiąc zdjęcia na panoramy?

  1. Nie jest koniecznym trzymanie zawsze aparatu np. w poziomie. Niewielkie różnice w pochyleniu aparatu ponownie zlikwiduje program.
  2. Panorama to nie tylko kolejne zdjęcia wykonywane poziomo jedno za drugim. Panoramy mogą być również pionowe, ukośne a nawet po trochu w każdym kierunku.

Aby wszystkie te punkty miały poparcie w praktyce wykonam przykładową panoramę za pomocą mojego aparatu wbudowanego w telefon. Rozdzielczość każdego zdjęcia to zwykłe VGA (640×480), czyli tyle, ile można wyciągnąć z mojej Motoroli:

23-01-08_2120.jpg23-01-08_2121.jpg23-01-08_2122.jpg

Po złożeniu uzyskałem taki obraz:

23-01-08_2120-23-01-08_2122.jpg

Cud fotograficzny to nie jest, ale trzeba przyznać, że nie da się przyczepić do jakości połączenia zdjęć. Jak to zrobić? Potrzebujemy do tego odpowiedni program. Moja propozycja to Hugin. Program radzi sobie świetnie i najważniejsze: jest całkowicie darmowy. Oczywiście dla chętnych Google oferuje całą gamę najprzeróżniejszych programów (darmowych i nie), które też sobie poradzą. Najważniejsze: efekt z komputera będzie zawsze lepszy niż z aparatu.

Czyli:

  1. Ściągamy i instalujemy program Hugin np. stąd (11 MB).
  2. Trzeba dołożyć do tego jeszcze programik Autopano (0,5 MB). Najlepiej rozpakować go w katalogu z Huginem (ten ostatni po pierwszym uruchomieniu zapyta o niego).

Właściwie to wszystko. Włączamy Hugina, klikamy “Load images”, a po załadowaniu zdjęć przechodzimy w zakładkę “Składacz”. Można tu wybrać kilka opcji (jak np. format wyjściowy zdjęcia), jeśli już wszystko gotowe to wciskamy “Złóż teraz!”. W zależności od rozmiaru i ilości zdjęć wejściowych może zająć kilka sekund lub kilkadziesiąt minut. Jeśli chcemy panoramę przyciąć lub poddać innej końcowej obróbce polecam program Picasa. Kilka moich przykładowych panoram można zobaczyć tutaj (niektóre nie zostały należycie przycięte). Polecam i życzę miłej zabawy!

Komentarze (1) Kategorie:  fotografia

January 21, 2008

Dlaczego w pracy jest fajnie

W pracy jest fajnie, bo:p1217215_.jpg

  1. Dostałem bluzę pewnej znanej firmy produkującej różne sprzęty (bez reklamy, bo gość przyniósł FZ18 zamiast L10 i się nim zachwycał - skandal!).
  2. p1217218_.jpgMam poniższe zdjęcie:
  3. Dali nam jeść (nawet ciasteczka były!).
  4. Nic nie robimy!
  5. Jest WiFi (ale torrenty nie działają).

Dla niektórych informacja: dzieje się to w Polsce, więc można powiedzieć, że wpis ten jest uwielbieniem polskiej rzeczywistości.
natka.JPG

January 13, 2008

Prawie jak w studio

p1120495.jpgp1120477.JPGSobota, nuda nic się nie dzieje. Wpada więc KyLU i ustawiamy coś_jakby_studio_fotograficzne. Kilka świateł, białe tło - a nuż może się czegoś nauczymy! Wyszło coś…

p1110413.JPG

January 3, 2008

Niemiłe niespodzianki

Pierwsza podróż do Poznania w Nowym Roku i już okropnie! Zaczęło się od tego, że PKP zawiodło na całej linii. Moja planowana trasa - 2 przesiadki - przebiegła bez zarzutu. Pociągi przyjechały punktualnie (a nawet się wcześniej podstawiały) do tego wagony były przyjemnie ogrzane, ludzi było niewiele i w Poznaniu byłem punktualnie o 11:02. Tragedia. Jakby tego było mało postanowiłem zrezygnować z dziennej dawki adrenaliny kupując bilety na trawmaj, bo dawno kontrola się nie zdarzyła żadna. I niestety, tymczasem przyszła. Trzej Królowie wczłapali się do tramwaju (a jeden był wielki! tylko wielki-szeroki, a nie wielki-wielki) pogadali sobie przez jeden przystanek, a potem przystąpili do kontroli. Żeby nie było wątpliwości to kupiłem nawet bilet na swoja walizkę (o zgrozo) więc zero adrenaliny. Nic. I tu pytanie rzucam dla czytelników: co robicie kiedy wsiada trzech potężnych gości z wystającymi urządzeniami do kontroli biletów z kieszeni i identyfikatorami na szyi, a Wy nie macie biletu? Bo oni jednak złapali kogoś.

Aby sobie dzień nieco polepszyć wykonałem jeszcze na dworcu jedno (słownie: jedno zdjęcie) w formacie RAW, by potem trochę Toshibę nim pomęczyć. Zdjęcie mocno_słabo_średnie, byle jaka kompozycja. RAW wywołałem szybko pluginem UFRaw do GIMP’a, następnie zrobiłem z tego HDR’a przy pomocy Qtpfsgui. I dzień znów się nie poprawił, bo proces zajął jedynie jakieś 25 minut (łączyłem 5 zdjęć od -3.0EV do 3.0EV, każde 10MP), a clipboard01.jpgwg moich obliczeń powinien był zająć ponad godzinę! Zagadką też pozostaje co dokładnie robi w tym czasie komputer (zdjęcie obok). Kilkukrotnie już przeprowadzałem podobny proces i za każdym razem rozkład pracy na poszczególne rdzenie wyglądał inaczej, np. tym razem pracował głównie ten po lewej. Na koniec zabawy wypróbowałem jeszcze oprogramowanie Olympusa do wywołania tego samego RAW’a i muszę stwierdzić po dłuższej analizie, że wyszło to lepiej. Oto efekty przemęczania komputera (od lewej: Olympus Master 2, UFRaw z GIMP, HDR z Qtpfsgui):

00om_.jpg00_.jpg_pregamma_1_mantiuk_contrast_mapping_03_saturation_factor_08_.jpg

Poprawia humor, nie? Więcej o HDRach i RAWach jeszcze napiszę jak będzie dobry materiał do tego.

Niestety! Tak poprawiony humor zepsuła wiadomość z serwisu Canona. Nie oddadzą mi mojego starego Canona S1, w którym mieli wymienić matrycę tylko zamienią mi aparat na nowego Canona S5. Nic z tego nie rozumiem, ale niech im tam będzie. Aha, właściwie to nie mój Canon tylko brata, bo wygrał go on w jednym z konkursów smsowych w zeszłym roku (zatem warto brać udział w konkursach!).

A przy okazji następny konkurs dla osób śledzących moją twórczość (lub mających chwilę na zapoznanie się z nią).

Pytanie: Kim są kibice Legii?

Odpowiedź leży w zasięgu kilku kliknięć myszką - tyle podpowiedzi.

Ostatni konkurs geograficzny wygrał Nowak i Paulka (Nowak, bo podał świetną odpowiedź, a Paulka, bo upc300349_.jpgważa, że jej też się należy). Nie wiem jeszcze jakie będą nagrody, ale chyba zrobię ranking i kiedyś_tam pomyślę.

Kończę Panienką i czekam na odpowiedzi w komentarzach:

December 27, 2007

Konkurs

Efektem świątecznej nudy ogłaszam konkurs geograficzny.

Oto zagadka (uwaga - zdjęcie ma prawie 4MB):

dc_verysmall.jpg

I pytanie: gdzie zostało ono wykonane?

W odpowiedzi można zamieszczać w komentarzach pod postem (do wyboru):

  • współrzędne geograficzne za http://maps.google.com/ (np.: 38.871022, -77.055788 dla Pentagonu). Współrzędne powinny być podane z dokładnością do 0.001° szerokości i 0.0005° długości geograficznej;
  • adres budynku;
  • ulice otaczające go;
  • numer telefonu na basen;

Podpowiedzi:

  1. Zdjęcie robiłem w godzinach pracy w ostatnie wakacje.
  2. Na zdjęciu widać: Pentagon, Washington Monument, Capitol, National Cathedral, samolot startujący z lotniska Ronalda Reagana, a jak się dobrze przyjrzeć to fragment Białego Domu i pewnie kilka innych rzeczy.

O nagrodach pomyślę później. Powodzenia!

December 21, 2007

Zabawy światłem

Zapoznając się z rynkiem lamp błyskowych do mojego Olympusa postanowiłem nieco przybliżyć sobie techniki zastosowania lampy błyskowej. Nigdy nie wiadomo, kiedy takie umiejętności mogą się przydać. Natknąłem się na tę stronę, po czym zacząłem wypróbowywać nowo zdobytą wiedzę w praktyce. Na pierwszy ogień poszło to co było pod ręką, czyli moje akademikowe biurko. Oto sześć kolejnych ekspozycji prosto z aparatu (bez obróbek):

pc200337.JPGpc200339.JPGpc200340.JPGpc200341.JPGpc200342.JPGpc200343.JPG

Na pierwszy rzut oka wyróżnia się tylko pierwsza ekspozycja. Dlaczego? Została zrobiona w trybie AUTO. Aby zbędnie nie komentować podaję po kolej parametry zdjęć:

  1. Tryb: AUTO, 1/30, f3.5, 14mm, ISO 100.
  2. Tryb: S, 1/10, f3.5, 14mm, ISO 400, światło lampy na wprost.
  3. Tryb: S, 1/10, f3.5, 14mm, ISO 400, światło lampy odbite od ściany po prawej papierem białym nieprzezroczystym.
  4. Tryb: S, 1/10, f3.5, 14mm, ISO 400, światło lampy odbite od ściany po prawej płytą DVD-R.
  5. Tryb: S, 1/10, f3.5, 14mm, ISO 400, światło lampy odbite od sufitu papierem białym nieprzezroczystym.
  6. Tryb: S, 1/10, f3.5, 14mm, ISO 400, światło lampy odbite od sufitu płytą DVD-R.

Mi osobiście najbardziej podoba się zdjęcie nr 4. Tak, wiem, Ameryki tymi zdjęciami nie czynię. Chciałem jednak zwrócić uwagę na to, że każdy może osiągnąć rezultaty lepsze niż automatyka jego aparatu oferuje - nawet prostymi metodami (tutaj mógłbym podać nazwę producenta płyt użytych do odbicia światła, gdyby mnie takowy sponsorował). Polecam eksperymenty jak i lekturę artykułu.

Komentarze (1) Kategorie:  fotografia