February 12, 2008
Moja kroplówka i pierścień pośredni
No i trafiłem na L4 z zapaleniem płuc i pierścieniem pośrednim 4/3-M42. Płacą mi więc za siedzenie w domu i sprawdzanie czy światło w Industarze 3,5/50 nie uległo zmianie po założeniu na standard 4/3. Otóż ze zrobionych zdjeć wynika, że nie, co mnie bardzo ucieszyło, bo mam właściwie nową-starą portretówkę 3,5/100 (ekwiwalent, ale ważne, że jaśniej niż w kicie).
Ponieważ na chorobowym tym bardziej trudno znaleźć panienkę do posta zamieszczam więc siebie i kroplówkę:

Pozdrawiam niniejszym izbę przyjęć w Szpitalu Wojewódzkim i bardzo miłą panią doktor. Dostałem własne łóżko, kroplówkę, EKG, rentgena (i to dwukrotnie!) i w ogóle same ochy i achy. Ciężko jest jednak chorować, bo nic się nie dzieje. Znaczy lekko właściwie, bo gdzie to tam do ciężkości jak się słucha Sketches Of Spain (uśmiechy dla wiadomo kogo). Mam nadzieję, że następny post będzie wreszcie merytoryczny, bo zebrało się trochę zaległości. Tymczasem L4 trwa, czyli może kolejny odcinek Dextera…






























Zostaw komentarz: