January 31, 2008

Zarobiony jestem

Nie wiem, nie orientuję się, zarobiony jestem.

Od samego tylko rana i porannej gonitwy za tramwajem nr 5 (pozdrawiam motorniczego, który poczekał widząc mnie w lusterku wstecznym!) jestem normalnie zarobiony. Wpisy jakieś trzeba zbierać (jakby nie mogli mailem wysłać), potem trzeba iść do pracy, gdzie ostatnio jak przychodzę to jest… przerwa. No i w końcu brakuje na wszystko czasu. Dobrze, że przynajmniej jak już wykładam na półki towar to przyjemnie jest sobie z nim zrobić zdjęcie:

p1310483.JPG

Ach no nie ma nawet czasu porządnej panienki do posta zrobić, więc trzeba się dziś bez niej obyć.

Lecę tymczasem robić z chłopakami zdjęcia nocne Poznania…

Komentarze (0) Kategorie:  życie

January 27, 2008

Niemalże jak w studio

Drugie podejście do studia zaowocowało nieco ciekawszymi rezultatami. Przy “użyciu” modelki udało się mi i Kylowi osiągnąć bardziej świadome efekty. W tym miejscu wytłuszczonym drukiem dziękujemy Anecie za świetną współpracę i profesjonalizm!

p1260231.JPGNieco więcej zatem w tym temacie dzisiaj. Na początek szybka notka edukacyjna wyjaśniająca czemu w portretach stosuje się obiektywy o dłuższych ogniskowych, czyli tzw. portretówki. Oto dwa ujęcia różniące się tylko długością ogniskowej (obok):

A teraz już więcej o samej sesji. Za punkt odniesienia posłużył nam artykuł adajko z forum cyberfoto. Przedstawił on kilka podstawowych wariantów oświetleniowych. Po kilkudziesięciu nieudanych klatkach opracowaliśmy własną, adekwatną do warunków, koncepcję. Składała się ona z:

  1. Oświetlenia tła. Użyliśmy dwóch lamp (od dołu i góry). Pełniły one też funkcję
  2. Światła oświetlającego włosy lub sylwetkowego.
  3. Jedno lud dwa światła główne (zamiennie z wypełniającym).

Trudno jest to wszystko usystematyzować dokładnie, bo pomysłów było wiele. Najważniejsze trzy grupy zostały jednak wymienione. Aby wreszcie nie być gołosłownym kilka ujęć z komentarzami…

p1260234.JPG(Dwa zdjęcia po lewej) Oświetlenia tła jak wymienione powyżej: lampa na dole po lewej i góry kadru. Z przodu jedno źródło światła, być może nieco za nisko (wysoki cień na twarzy Anety). Wszystko w tym temacie. Odkryliśmy później, że nierozproszone światło górne dało odbicia tylko czubków głów up1260224.JPG modeli (niestety zauważyliśmy to dopiero po fakcie).

p1260271.JPG(Zdjęcie po prawej) Wyłączenie dolnego lewego światła przy pozostawieniu poprzednich dało wyraźny cień ramion. Następnym razem pewnie popracujemy nad górą, żeby na czubku głowy nie pozostawała niewielka “korona”.

p1260205.JPGA tu Aneta w próbie pokazania policzków (naszym zdaniem niesłusznie na co dzień zasłanianych przez włosy). Swoją drogą to odkrycie było punktem zwrotnym w naszej pracy! Jednak ogromne znaczenie ma zapoznanie się z modelem przed przystąpieniem do pracy i poznanie jego/jej mocnych punktów. Nie ma co chyba tłumaczyć - zdjęcie się wybroni albo i nie. Naszym zamierzeniem było rzucenie cienia na tył policzka i to się właściwie udało.

Próbowaliśmy też użyć lampy wbudowanej w aparat z zastosowaniem dyfuzora, jednak nie był to dobry pomysł. Inny kolor światła, zbytnia bliskość do obiektywu wszystko psuły. Ciekaw jestem kolejnych sesji, bo sama zabawa jest przednia! Pracy i możliwości mnóstwo i daleko jeszcze do granic wyznaczonych przez totalnie amatorski sprzęt w jeszcze bardziej amatorskim studio. Trzeba tylko zająć się rekrutacją modelek…

Komentarze (4) Kategorie:  fotografia

January 24, 2008

Panorama dla każdego

Zagłębiając się w rynek fotograficzny napotkałem się ze znakomitą tendencją do wtykania przez producent103_0007_.jpgów w najprzeróżniejsze aparaty (nie tylko kompakty) funkcji panoramy. Rezultaty oferowane przez wbudowane oprogramowanie (zdjęcie obok) zasmuciły mnie, zwłaszcza mając na uwadze efekty możliwe do osiągnięcia w prosty sposób na domowym komputerze (i to przy pomocy darmowego softu!).

Produkcję panoramy rozpoczynamy oczywiście od zrobienia zdjęć. O czym należy pamiętać robiąc zdjęcia do panoramy?

  1. Aparat trzymamy w tym samym miejscu, na jednej wysokości. Dotyczy to sytuacji, gdy nie mamy statywu, ale nie jest on wcale taki niezbędny. Ogólna pozycja aparatu nie jest też najważniejsza, gdy na fotografowanej panoramie znajdują się tylko obiekty dalekie od nas (np. góry i lasy bez drzew w obrębie kilku metrów).
  2. Przydaje się, aby każdy fragment był tak samo naświetlony. Pomogą nam w tym celu: przycisk AEL (Auto Exposure Lock - blokada ekspozycji) lub funkcja Manual (M) na pokrętle programowym. W telefonach komórkowych i najsłabszych kompaktach zadanie to jest trochę utrudnione. Pamiętajmy też, że ewentualne różnice w oświetleniu poszczególnych fragmentów może nam zniwelować program do składania panoram.
  3. Jeśli nie dysponujemy obiektywem szerokokątnym, a chcemy sfotografować poziomą panoramę to polecam przekręcenie aparatu o 90° (dłuższy bok zdjęcia jest w pionie). Zyskamy dzięki temu większy kąt widzenia w pionie, a dla późniejszej obróbki kąt obrotu zdjęcia nie ma najmniejszego znaczenia.

O czym nie trzeba pamiętać robiąc zdjęcia na panoramy?

  1. Nie jest koniecznym trzymanie zawsze aparatu np. w poziomie. Niewielkie różnice w pochyleniu aparatu ponownie zlikwiduje program.
  2. Panorama to nie tylko kolejne zdjęcia wykonywane poziomo jedno za drugim. Panoramy mogą być również pionowe, ukośne a nawet po trochu w każdym kierunku.

Aby wszystkie te punkty miały poparcie w praktyce wykonam przykładową panoramę za pomocą mojego aparatu wbudowanego w telefon. Rozdzielczość każdego zdjęcia to zwykłe VGA (640×480), czyli tyle, ile można wyciągnąć z mojej Motoroli:

23-01-08_2120.jpg23-01-08_2121.jpg23-01-08_2122.jpg

Po złożeniu uzyskałem taki obraz:

23-01-08_2120-23-01-08_2122.jpg

Cud fotograficzny to nie jest, ale trzeba przyznać, że nie da się przyczepić do jakości połączenia zdjęć. Jak to zrobić? Potrzebujemy do tego odpowiedni program. Moja propozycja to Hugin. Program radzi sobie świetnie i najważniejsze: jest całkowicie darmowy. Oczywiście dla chętnych Google oferuje całą gamę najprzeróżniejszych programów (darmowych i nie), które też sobie poradzą. Najważniejsze: efekt z komputera będzie zawsze lepszy niż z aparatu.

Czyli:

  1. Ściągamy i instalujemy program Hugin np. stąd (11 MB).
  2. Trzeba dołożyć do tego jeszcze programik Autopano (0,5 MB). Najlepiej rozpakować go w katalogu z Huginem (ten ostatni po pierwszym uruchomieniu zapyta o niego).

Właściwie to wszystko. Włączamy Hugina, klikamy “Load images”, a po załadowaniu zdjęć przechodzimy w zakładkę “Składacz”. Można tu wybrać kilka opcji (jak np. format wyjściowy zdjęcia), jeśli już wszystko gotowe to wciskamy “Złóż teraz!”. W zależności od rozmiaru i ilości zdjęć wejściowych może zająć kilka sekund lub kilkadziesiąt minut. Jeśli chcemy panoramę przyciąć lub poddać innej końcowej obróbce polecam program Picasa. Kilka moich przykładowych panoram można zobaczyć tutaj (niektóre nie zostały należycie przycięte). Polecam i życzę miłej zabawy!

Komentarze (1) Kategorie:  fotografia

January 21, 2008

Dlaczego w pracy jest fajnie

W pracy jest fajnie, bo:p1217215_.jpg

  1. Dostałem bluzę pewnej znanej firmy produkującej różne sprzęty (bez reklamy, bo gość przyniósł FZ18 zamiast L10 i się nim zachwycał - skandal!).
  2. p1217218_.jpgMam poniższe zdjęcie:
  3. Dali nam jeść (nawet ciasteczka były!).
  4. Nic nie robimy!
  5. Jest WiFi (ale torrenty nie działają).

Dla niektórych informacja: dzieje się to w Polsce, więc można powiedzieć, że wpis ten jest uwielbieniem polskiej rzeczywistości.
natka.JPG

January 20, 2008

McDonald’s po polsku

Po raz pierwszy od NYC udałem się do McDonalda (ale nie byłem tam z Milesem, gdzież bym śmiał!)! No więc… jest inaczej niż na Manhattanie! Dwie zauważalne na pierwszy rzut oka różnice:p1190407_.jpg

  1. Ceny nie są adekwatne do zarobków jak w USA (gdzie te hamburgery po $.99?).
  2. Lokal jest zdecydowanie bardziej ekskluzywny (z wystroju, nie, że czystszy).

p1190409_.jpgNo dobra, może to jeszcze niewiele, ale prawdziwy hit jest jak się zachce (zdjęcie z prawej)! Napis ów jest poparty konsolą z przyciskami umieszczoną tuż nad klamką. Wracam zatem po rachunek, ale (cholera!) zgubiłem/nie ma! Sprawdzam więc czy drzwi są na pewno zamknięte. Naduszam - owszem, ale po chwili podchmielony gość (jest sobota po północy) mi otwiera od wewnątrz triumfalnie oznajmiając: “2008!!” (znaczy się to kod chyba jest).

p1170387_retusz.jpgI gdzież to nam jeszcze do nieograniczonych, samoobsługowych dolewek wszelkich napojów z USA?

Komentarze (2) Kategorie:  życie

January 13, 2008

Prawie jak w studio

p1120495.jpgp1120477.JPGSobota, nuda nic się nie dzieje. Wpada więc KyLU i ustawiamy coś_jakby_studio_fotograficzne. Kilka świateł, białe tło - a nuż może się czegoś nauczymy! Wyszło coś…

p1110413.JPG

January 10, 2008

Wiosna idzie

p1090399_.jpgPoczątek sezonu grillowego już za mną. Imprezę hostowali Rybaki. Wszystko pięknie, wcale nie zmarzliśmy. Nie zapominajmy jednak: jeden Flyman wiosny nie czyni!

Komentarze (0) Kategorie:  życie

January 8, 2008

Miles

Dzisiaj jestem na Manhattanie. Zaraz po obiedzie Miles mnie zabrał. Wpadliśmy do Birdlandu posłuchać Lestera,p9170133.jpg potem połaziliśmy trochę po Harlemie i okolicach Pięćdziesiątej Drugiej. Nic szczególnego. Jak ktoś myśli, że se jaja robię to zamieszczam zdjęcie obok. Aha, Milesa na nim nie ma, bo akurat on je robił (a wolałem jednak ja być na fotografii, a nie jakiś murzyn). Pozdrawiam wszystkich serdecznie z NYC!

PS. Jak ktoś mi będzie jeszcze kupował prezenty, w których wszystko dzieje się na kilku ulicach jednego miasta to niech to zrobi zanim tam pojadę (co nie znaczy, że nie jestem wdzięczny)!p9180240.JPG

January 3, 2008

Niemiłe niespodzianki

Pierwsza podróż do Poznania w Nowym Roku i już okropnie! Zaczęło się od tego, że PKP zawiodło na całej linii. Moja planowana trasa - 2 przesiadki - przebiegła bez zarzutu. Pociągi przyjechały punktualnie (a nawet się wcześniej podstawiały) do tego wagony były przyjemnie ogrzane, ludzi było niewiele i w Poznaniu byłem punktualnie o 11:02. Tragedia. Jakby tego było mało postanowiłem zrezygnować z dziennej dawki adrenaliny kupując bilety na trawmaj, bo dawno kontrola się nie zdarzyła żadna. I niestety, tymczasem przyszła. Trzej Królowie wczłapali się do tramwaju (a jeden był wielki! tylko wielki-szeroki, a nie wielki-wielki) pogadali sobie przez jeden przystanek, a potem przystąpili do kontroli. Żeby nie było wątpliwości to kupiłem nawet bilet na swoja walizkę (o zgrozo) więc zero adrenaliny. Nic. I tu pytanie rzucam dla czytelników: co robicie kiedy wsiada trzech potężnych gości z wystającymi urządzeniami do kontroli biletów z kieszeni i identyfikatorami na szyi, a Wy nie macie biletu? Bo oni jednak złapali kogoś.

Aby sobie dzień nieco polepszyć wykonałem jeszcze na dworcu jedno (słownie: jedno zdjęcie) w formacie RAW, by potem trochę Toshibę nim pomęczyć. Zdjęcie mocno_słabo_średnie, byle jaka kompozycja. RAW wywołałem szybko pluginem UFRaw do GIMP’a, następnie zrobiłem z tego HDR’a przy pomocy Qtpfsgui. I dzień znów się nie poprawił, bo proces zajął jedynie jakieś 25 minut (łączyłem 5 zdjęć od -3.0EV do 3.0EV, każde 10MP), a clipboard01.jpgwg moich obliczeń powinien był zająć ponad godzinę! Zagadką też pozostaje co dokładnie robi w tym czasie komputer (zdjęcie obok). Kilkukrotnie już przeprowadzałem podobny proces i za każdym razem rozkład pracy na poszczególne rdzenie wyglądał inaczej, np. tym razem pracował głównie ten po lewej. Na koniec zabawy wypróbowałem jeszcze oprogramowanie Olympusa do wywołania tego samego RAW’a i muszę stwierdzić po dłuższej analizie, że wyszło to lepiej. Oto efekty przemęczania komputera (od lewej: Olympus Master 2, UFRaw z GIMP, HDR z Qtpfsgui):

00om_.jpg00_.jpg_pregamma_1_mantiuk_contrast_mapping_03_saturation_factor_08_.jpg

Poprawia humor, nie? Więcej o HDRach i RAWach jeszcze napiszę jak będzie dobry materiał do tego.

Niestety! Tak poprawiony humor zepsuła wiadomość z serwisu Canona. Nie oddadzą mi mojego starego Canona S1, w którym mieli wymienić matrycę tylko zamienią mi aparat na nowego Canona S5. Nic z tego nie rozumiem, ale niech im tam będzie. Aha, właściwie to nie mój Canon tylko brata, bo wygrał go on w jednym z konkursów smsowych w zeszłym roku (zatem warto brać udział w konkursach!).

A przy okazji następny konkurs dla osób śledzących moją twórczość (lub mających chwilę na zapoznanie się z nią).

Pytanie: Kim są kibice Legii?

Odpowiedź leży w zasięgu kilku kliknięć myszką - tyle podpowiedzi.

Ostatni konkurs geograficzny wygrał Nowak i Paulka (Nowak, bo podał świetną odpowiedź, a Paulka, bo upc300349_.jpgważa, że jej też się należy). Nie wiem jeszcze jakie będą nagrody, ale chyba zrobię ranking i kiedyś_tam pomyślę.

Kończę Panienką i czekam na odpowiedzi w komentarzach:

January 2, 2008

Sylwester

p1010413-p1010419_thmbtif.jpg