Pierwsza podróż do Poznania w Nowym Roku i już okropnie! Zaczęło się od tego, że PKP zawiodło na całej linii. Moja planowana trasa - 2 przesiadki - przebiegła bez zarzutu. Pociągi przyjechały punktualnie (a nawet się wcześniej podstawiały) do tego wagony były przyjemnie ogrzane, ludzi było niewiele i w Poznaniu byłem punktualnie o 11:02. Tragedia. Jakby tego było mało postanowiłem zrezygnować z dziennej dawki adrenaliny kupując bilety na trawmaj, bo dawno kontrola się nie zdarzyła żadna. I niestety, tymczasem przyszła. Trzej Królowie wczłapali się do tramwaju (a jeden był wielki! tylko wielki-szeroki, a nie wielki-wielki) pogadali sobie przez jeden przystanek, a potem przystąpili do kontroli. Żeby nie było wątpliwości to kupiłem nawet bilet na swoja walizkę (o zgrozo) więc zero adrenaliny. Nic. I tu pytanie rzucam dla czytelników: co robicie kiedy wsiada trzech potężnych gości z wystającymi urządzeniami do kontroli biletów z kieszeni i identyfikatorami na szyi, a Wy nie macie biletu? Bo oni jednak złapali kogoś.
Aby sobie dzień nieco polepszyć wykonałem jeszcze na dworcu jedno (słownie: jedno zdjęcie) w formacie RAW, by potem trochę Toshibę nim pomęczyć. Zdjęcie mocno_słabo_średnie, byle jaka kompozycja. RAW wywołałem szybko pluginem UFRaw do GIMP’a, następnie zrobiłem z tego HDR’a przy pomocy Qtpfsgui. I dzień znów się nie poprawił, bo proces zajął jedynie jakieś 25 minut (łączyłem 5 zdjęć od -3.0EV do 3.0EV, każde 10MP), a
wg moich obliczeń powinien był zająć ponad godzinę! Zagadką też pozostaje co dokładnie robi w tym czasie komputer (zdjęcie obok). Kilkukrotnie już przeprowadzałem podobny proces i za każdym razem rozkład pracy na poszczególne rdzenie wyglądał inaczej, np. tym razem pracował głównie ten po lewej. Na koniec zabawy wypróbowałem jeszcze oprogramowanie Olympusa do wywołania tego samego RAW’a i muszę stwierdzić po dłuższej analizie, że wyszło to lepiej. Oto efekty przemęczania komputera (od lewej: Olympus Master 2, UFRaw z GIMP, HDR z Qtpfsgui):



Poprawia humor, nie? Więcej o HDRach i RAWach jeszcze napiszę jak będzie dobry materiał do tego.
Niestety! Tak poprawiony humor zepsuła wiadomość z serwisu Canona. Nie oddadzą mi mojego starego Canona S1, w którym mieli wymienić matrycę tylko zamienią mi aparat na nowego Canona S5. Nic z tego nie rozumiem, ale niech im tam będzie. Aha, właściwie to nie mój Canon tylko brata, bo wygrał go on w jednym z konkursów smsowych w zeszłym roku (zatem warto brać udział w konkursach!).
A przy okazji następny konkurs dla osób śledzących moją twórczość (lub mających chwilę na zapoznanie się z nią).
Pytanie: Kim są kibice Legii?
Odpowiedź leży w zasięgu kilku kliknięć myszką - tyle podpowiedzi.
Ostatni konkurs geograficzny wygrał Nowak i Paulka (Nowak, bo podał świetną odpowiedź, a Paulka, bo u
waża, że jej też się należy). Nie wiem jeszcze jakie będą nagrody, ale chyba zrobię ranking i kiedyś_tam pomyślę.
Kończę Panienką i czekam na odpowiedzi w komentarzach: