December 13, 2007
Dzień dobrych wydarzeń w amerykańskiej koszuli
Mam pracę! Tak właśnie, zostałem zatrudniony na 3/4 etatu w pewnej zachodniej korporacji. Rozmowę kwalifikacyjną może obrazować ten niedokładny cytat:
Pracodawca: “To może się Pan szykować na robienie zdjęć podczas otwarcia sklepu. Będzie galeria i je zamieścimy. Ja też będę potrzebował zdjęcia, ale to będzie potrzebny retusz…”
Ja: “Niektórych rzeczy się nie da zrobić…”
No i mam pracę! Jeszcze tylko kilka formalności, podanie ręki i mogłem opuścić hotel w zabawowym nastroju.
Zdjęcie na dziś, niech to będzie pocztówka z Poznania:
A! Jeszcze chciałbym podziękować (uwaga! reklama!) panu Bogdanowi z firmy Battenfeld Polska za pomoc w zrobieniu dzisiejszej prezentacji na polibudę (a co! należy mu się!). Za prezentacje dostaliśmy 5 bez żadnych wątpliwości. Dziewczyny uczestniczące ze mną w projekcie podziękowały mi za przedstawienie prezentacji pięknymi bananami twarzowymi, a moje ego urosło i pojechało chyba na wakacje w nagrodę.
Aha! Dziękuję również moim amerykańskim koszulom ($8/szt.). Chyba powinienem nadać im imiona.






























KyLU, December 13th, 2007, 10:57 pm
jak już nadasz imiona koszulom to zapodaj od razu galerie z podpisami.
Ze swojej strony GRATULUJE pracy, mam nadzieje że określenie “wieczny student” mimo wszystko będzie zbędne.
pocztówka spoko, z tym że tych drzew to Ci już nie zretuszuje
kazik, December 14th, 2007, 10:09 am
ale to o te pidżamy chodzi, tej?